Mąż mówił, że w sobotę jedzie na pogrzeb kolegi do Łodzi. Wieczorem do naszego wspólnego albumu w chmurze, który założył wnuk, same wgrały się jego zdjęcia: plaża, parasol, dwa leżaki. On nie wie, że to widzę
Brat namówił mnie, żeby to on był pełnomocnikiem do konta mamy, "bo bliżej mu do banku". Po śmierci mamy poprosiłam o wyciągi. Co miesiąc, od trzech lat, wypłaty z bankomatu - w mieście, w którym mama nigdy nie była, a brat bywa co tydzień