Planeta
Polska
Strona główna
system
Rozrywka
Przepisy
Psychologia
Ogród
Kulinaria
Horoskopy
Świat
Top
Kuchnia
Polska
Gwiazdy
New
Zdrowie
Uncategorized
Rozrywka
Byłego męża przez dwadzieścia lat nie było na żadnych urodzinach syna. W sobotę na jego weselu przemawiał pierwszy i opowiadał, jak uczył małego jeździć na rowerze. Na rowerze uczyłam go ja, na parkingu za Społem
21:16 06.10
Mieszkanie w Lublinie zapisałam po połowie dzieciom. W niedzielę przy rosole wnuczka zapytała, który pokój będzie jej, "jak babcia już umrze". Mama mówiła, że ten z balkonem
20:27 06.10
Po dwudziestu ośmiu latach w szkolnej stołówce dyrektor pożegnał mnie przy całym gronie: "od września catering, pani może już odpocząć". We wrześniu wnuczka mówiła, że obiady przyjeżdżają w folii i połowa idzie do kosza
18:05 06.10
Po pogrzebie męża syn zabrał z garażu jego motor - "żeby nie rdzewiał, mamo, wnuk kiedyś pojeździ". W sierpniu sąsiad pokazał mi ogłoszenie na OLX: WSK z 1978 roku, zielona, "stan kolekcjonerski, po dziadku"
14:08 06.10
Mieszkanie po mamie w Sosnowcu sprzedawał brat, na moje pełnomocnictwo. Przelał mi sto sześć tysięcy, połowę. W czerwcu przyszło pismo, że według aktu notarialnego moja połowa to sto czterdzieści pięć tysięcy
10:16 06.10
Prąd płaci za mnie syn przez internet - co miesiąc daję mu sto pięćdziesiąt złotych gotówką, "bo mamie się jeszcze pomyli". W czwartek zadzwonił do drzwi pan z Tauronu z plombami: przyszedł odciąć prąd
14:22 05.10
W styczniu córka z zięciem i dziećmi wprowadzili się do mnie - "tylko do odbioru mieszkania od dewelopera, mamo, gdzie mamy iść". Klucze odebrali w czerwcu. Od października wynajmują mieszkanie studentom
18:52 30.09
Zdejmowałam u mamy na strychu suszone jabłka. Brat z bratową weszli do kuchni pod spodem - myśleli, że pojechałam. Przez szpary w podłodze słyszałam: "jeździmy do mamy do wiosny, aż przepisze dom, a potem niech ją Tereska bierze do siebie"
13:13 30.09
Na dziewięćdziesiątkę mamy brat zrobił przyjęcie w restauracji - trzydzieści osób, jego koledzy z pracy, tort ze zdjęciem. Mama siedziała na końcu stołu, przy szatni. Przemowę wygłosił brat: "mama ma u nas wszystko, czego jej trzeba"
10:17 30.09
W sezonie zięć zabiera mnie do swojego sadu "na świeże powietrze, mamo, dobrze ci zrobi". Zbieram od siódmej do zmroku, przez cały wrzesień. Na grillu w październiku opowiadał kolegom, że "w tym roku zaoszczędził na jednym zbieraczu z agencji"
21:12 29.09
Mama mieszka u siostry; jej telefon odbiera zawsze Ulka - "mama śpi", "mama w łazience", "mama ma gości". W niedzielę zadzwoniłam z numeru koleżanki. Mama odebrała sama i zapytała, kto mówi, "bo Ulka powiedziała, że Marzena już nie dzwoni"
19:03 29.09
W sobotę przyszedł kierownik męża - znamy się z zakładowych wigilii - z kwiatami i siatką pomarańczy, "dla chorej". Mąż od poniedziałku ma urlop, "bo żona po operacji, trzeba przy niej być"
14:10 29.09
Brat zabrał tatę na październik do siebie na wieś - "na grzyby, tato, na świeże powietrze". W środę tata zadzwonił do mnie: czy mogę przyjechać, bo brat z bratową od soboty są w Turcji, a on sam karmi świnie i pilnuje kur
09:17 29.09
Po pogrzebie mamy brat przywiózł mi "moją część": torbę z jej chustkami, album i kopertę - pięćset złotych, "bo ty przecież masz swoje". Okazało się, że dom mama zapisała mu rok wcześniej, "żeby nie było kłótni". Torba stoi w przedpokoju od marca
19:47 28.09
W galerii mierzyłam sukienkę na wesele wnuka. W przymierzalni obok synowa z mamą wybierały garsonkę - nie wiedziały, że za zasłonką jestem ja. Synowa tłumaczyła, że "od stycznia teściowa idzie do kawalerki Kuby"
17:45 28.09
Zięć lubi powtarzać gościom, że teściowa "czterdzieści lat stała przy taśmie w mleczarni". W czerwcu wnuczka obroniła dyplom technologa żywności w Olsztynie - jej praca to twaróg według receptury babci. Na obronie posadziła mnie obok promotora
10:41 28.09
Wieszałam u mamy pranie na balkonie; zasłonę zaciągnęłam, bo mama drzemała. Przez uchylone drzwi usłyszałam brata z synem: bratanek pytał, kiedy babcia "pójdzie wreszcie do ośrodka, bo od lutego chcę tu mieszkać"
10:33 28.09
Syn od wiosny pożycza ode mnie "do pierwszego" - "ledwo ciągniemy, mamo". W niedzielę pod kościołem jego teściowa podziękowała mi, że wychowałam "takiego dobrego syna": dzieci zafundowały im tydzień w Egipcie
21:51 27.09
Córka z zięciem usypiali małego, ja piłam herbatę w kuchni. Z niani elektronicznej, o której wszyscy zapomnieli, usłyszałam zięcia: "jak mały pójdzie do żłobka, mamę przenosimy do małego pokoju, a ten z balkonem bierzemy my"
19:11 27.09
W piątek dzieci zabrały mnie na obiad do restauracji na rynku - "bez okazji, mamo, należy ci się". Przy deserze syn położył przede mną teczkę: darowizna mieszkania. Notariusz przyjmuje w tej samej kamienicy, na pierwszym piętrze
14:08 27.09
‹
1
2
3
4
5
6
7
8
...
399
400
›