U mamy myłam okna w sypialni, drzwi przymknięte. Siostra z mężem weszli do kuchni - myśleli, że mama jest sama. Szwagier tłumaczył, że "notariusz może przyjechać do domu, mama tylko podpisze, a Bogusi powiemy po fakcie, żeby nie robiła scen"
Córka wprowadziła mi do drugiego pokoju studentkę - "żebyś nie była sama, mamo, i dziewczyna spokojna". Weronika jest miła, gotujemy razem. W październiku zapytała, czy czynsz nadal "przelewać pani córce, tysiąc sto, czy już pani"
Byłam w spiżarni po mąkę, drzwi przymknięte. W kuchni córka tłumaczyła wnuczce, że "pierścionek z szafirem będzie twój, sygnet dziadka dla Kacpra, tylko trzeba poczekać, aż babcia..." - i urwała. Wnuczka zapytała, czy nie można od razu