Planeta
Polska
Strona główna
system
Rozrywka
Przepisy
Psychologia
Ogród
Kulinaria
Horoskopy
Świat
Top
Kuchnia
Polska
Gwiazdy
New
Zdrowie
Uncategorized
Rozrywka
Ze sprzedaży domu w Sochaczewie dołożyłam wnukowi sto dwadzieścia tysięcy do kawalerki. W czerwcu miałam zabieg oka w Warszawie i poprosiłam o jedną noc. Wnuk odpisał, że "mają małe metry", i zarezerwował mi hotel
19:51 19.08
Podałam mężowi etui z okularami, wypadł bilecik z szatni: Filharmonia, dwudziesty marca. W marcu mąż był tydzień na inwentaryzacji w Radomiu. Do filharmonii prosiłam go przez czterdzieści lat
15:01 19.08
Pilnuję wnuków w każdy wtorek i czwartek, od przedszkola. W maju poprosiłam o jeden wolny czwartek w miesiącu - chciałam na basen z Grażyną. Córka spojrzała znad telefonu: "a co my niby zrobimy z dziećmi?"
14:18 19.08
Nad grobem mama trzymała nas za ręce i prosiła, żebyśmy się nie pokłócili. Brat przy trumnie powtarzał: wszystko po połowie, po ludzku. Tydzień po pogrzebie w oknach mieszkania mamy stali robotnicy i zrywali tapety
12:03 19.08
Kiedy odchodził do miasta, kazał sprzedać gospodarkę - "babskie rządy to koniec". Zostałam: piętnaście hektarów, dopłaty załatwiam sama, kredyt na używany ciągnik spłacam równo
21:07 18.08
Pan z gazowni przy odczycie zdziwił się, że zużycie spadło o połowę - "państwo wyjeżdżali?". Pół roku opiekowałam się mamą w Łomży, mąż został w domu. Mówił, że gotuje sobie obiady
19:55 18.08
Wnuk mieszka w moim mieszkaniu, "bo na studia bliżej" - ja na ten czas u córki. Sąsiadka z klatki przysłała mi zdjęcie ogłoszenia z tablicy przy windzie: "pokój do wynajęcia od zaraz, Górna ** m. **, Kuba"
14:15 18.08
W listopadzie zapukał mężczyzna koło pięćdziesiątki, nazwisko nic mi nie mówiło. W osiemdziesiątym ósmym mój tata poręczył jego ojcu pożyczkę w kasie zapomogowej - kupili krowę i przeżyli zimę
11:23 18.08
Miesiąc po pogrzebie przyszło pismo z poczty: kończy się opłata za skrytkę numer 114, czy przedłużam. Nie wiedziałam, że mąż ma skrytkę. W środku były tylko listy. Czterdzieści dwa, ten sam charakter pisma
21:28 17.08
Klaser ze znaczkami tata zbierał całe życie - brat wziął go "na pamiątkę po ojcu". W maju zobaczyłam go na wystawie antykwariatu na rynku. Poznałam po przypalonym rogu: to ja go osmaliłam świeczką, jak byłam mała
19:49 17.08
Na osiedlu jestem podobno "od kojarzenia" - trzy pary przez dwa lata, w tym pan z apteki i wdowa spod dziewiątki. Wczoraj przyszła kobieta z bloku obok zapytać, czy nie znam kogoś porządnego
17:43 17.08
Przez całe życie podpisywałam wszystko: poręczenia, weksle, "mama przecież ma czystą historię". W środę syn przyniósł papiery na kredyt na auto, czterdzieści tysięcy. Pierwszy raz powiedziałam: nie
11:40 17.08
Od wiosny dzieciaki z bloku pukają po południu: czy pani Krysia wyjdzie na podwórko. Nauczyłam ich grać w kapsle i w gumę, jak kiedyś swoje dzieci. Wczoraj przyszła ich mama zapytać, co to za gra, bo mały nie chce tabletu
22:34 16.08
W sklepie wędkarskim kupowałam wnukowi spławiki. Pan poznał nazwisko i ucieszył się, że dawno męża nie widział - chyba ze dwa lata. Mąż jeździ na ryby co drugą sobotę. Ze sprzętem
21:19 16.08
Mąż odszedł jesienią, pasiekę zostawił - "i tak padnie bez mnie". Przezimowałam wszystkie sześć rodzin, wiosną kupiłam wirówkę. Na słoikach jest teraz etykieta: "Miód od Teresy". W maju przyjechał po swoje ule
16:02 16.08
Syn skończył politechnikę, córka jest pielęgniarką. Wychowałam ich na drugiej zmianie w przędzalni, ojciec nie dołożył złotówki. Na weselu syna usłyszałam, jak mówi przy wódce: "dobre geny, po mnie"
13:05 16.08
Sąsiadka z dawnego osiedla zaczepiła mnie w Rossmannie i pogratulowała wnuczki - widuje męża we wtorki, jak odbiera małą z przedszkola przy Polnej, "cały dziadek". Nasze wnuki mieszkają w Gdyni, najmłodszy zdaje w tym roku maturę
11:05 16.08
Mąż umarł w środę. W niedzielę jego telefon zawibrował na komodzie: "Czekałam w piątek dwie godziny. Mogłeś chociaż napisać". Kontakt był zapisany jedną literą: M.
22:08 15.08
Na studia medyczne córki nie dał złotówki - "po co babie tyle szkoły". Wykształciłyśmy się same: ja na dwóch etatach, ona na stypendium. W zeszłym miesiącu trafił z sercem na jej oddział. Przy obchodzie poznał ją. Ona jego też
18:43 15.08
Tydzień przed śmiercią mama wsunęła mi do torebki mały kluczyk - "schowaj i nikomu". Nie zdążyłam zapytać, od czego jest. Od pogrzebu brat pytał już trzy razy, czy mama "czegoś mi nie dawała"
13:10 15.08
Pokaż więcej