Planeta
Polska
Strona główna
system
Rozrywka
Przepisy
Psychologia
Ogród
Kulinaria
Horoskopy
Świat
Top
Kuchnia
Polska
Gwiazdy
New
Zdrowie
Uncategorized
Rozrywka
Z przyjaciółką jeździłyśmy na działki przez piętnaście lat, jej i moja tuż obok. Gdy zachorowałam, ją poprosiłam, żeby doglądała mojej. Wróciłam wiosną - płot przesunięty o dwa metry w głąb mojej ziemi, a ona mówi, że "przecież zawsze tak stał"
20:57 21.06
Zięć zawsze powtarzał, że "teściowa to jak druga matka". Robiłam mu pranie, gdy z córką mieszkali u mnie po ślubie. W kieszeni jego marynarki został bilet na samolot do Wiednia, na dwie osoby
14:36 21.06
Po śmierci męża poszłam do banku zamknąć konta. Urzędniczka powiedziała, że jednej lokaty nie mogę ruszyć - mąż zostawił na nią dyspozycję na wypadek śmierci. Pieniądze idą do innej osoby
12:15 21.06
Mąż umarł w czerwcu. Syn chciał zachować zdjęcia z jego telefonu i pokazał mi galerię. Były tam setki fotografii morza w Mielnie - z każdego roku, zawsze we wrześniu. Mnie nad morze zabrał raz, na naszą podróż poślubną
10:18 21.06
Mąż odszedł, kiedy jego matka jeszcze żyła, i przez te wszystkie lata nie pokazał się u niej ani razu. Teściowa umarła w marcu. U notariusza okazało się, że mieszkanie zapisała nie jemu, ale mnie - "bo to ja byłam przy niej do końca"
22:37 19.06
Mąż umarł we wrześniu. Przy zamykaniu lokaty urzędniczka pokazała mi dyspozycję na wypadek śmierci: cały wkład, ponad 60 tysięcy, miał trafić do jego brata. Z tym bratem nie zamienił słowa przez ostatnie czternaście lat
22:01 19.06
Mąż umarł w marcu. W maju przyszło pismo z banku o zaległej racie pożyczki na 38 tysięcy, podpisanej rok wcześniej
21:17 19.06
Mąż wrócił z "wędkowania" i sam wrzucił kurtkę do prania, czego nigdy wcześniej nie robił. W kieszeni został paragon ze stacji pod Mławą: dwie kawy, dwie drożdżówki, sobota rano. Mówił, że łowił sam
20:57 19.06
Córka namówiła mnie, żebym przepisała na nią mieszkanie, "bo tak będzie taniej, jak mnie zabraknie". Podpisałam u notariusza w środę. W piątek zadzwoniła pośredniczka z biura nieruchomości - z pytaniem, na kiedy szykować pierwsze oględziny
20:32 19.06
Mama zmarła w lutym. U notariusza odczytano testament: dom i wszystkie oszczędności w całości dla brata, "w podziękowaniu za opiekę". To ja przez ostatnie sześć lat woziłam ją do lekarzy i robiłam jej zakupy. Brat mieszka w Anglii od 2014 roku
18:39 19.06
Córka zaprosiła mnie na wczasy do Kołobrzegu - zapłaciłam za wszystko, jak zwykle. Drugiego dnia zostawiła mi dwoje wnuków i pojechała "załatwić sprawy". Wróciła tydzień później
13:10 19.06
Córka zadzwoniła w niedzielę i powiedziała, że muszę im pożyczyć na remont, bo nie mają z czego żyć. W poniedziałek spotkałam jej sąsiadkę w Biedronce. Zapytała, czy córka jest zadowolona z nowego SUV-a
10:30 19.06
Z Haliną przyjaźniłyśmy się od pierwszej klasy liceum. Po jej śmierci córka oddała mi pudełko "od mamy, dla ciebie". W środku były wszystkie listy, które pisałam tamtego lata do pewnego chłopaka - i których on nigdy nie dostał
21:24 18.06
Mąż odszedł do młodszej jedenaście lat temu, zostawił mnie z kredytem i dwójką dzieci. W zeszłym tygodniu zapłaciłam ostatnią ratę za to mieszkanie. Wczoraj zadzwonił i zapytał, czy nie sprzedalibyśmy "naszego" mieszkania, bo on teraz w kłopotach
13:12 18.06
Córka podłączyła mi cyfrową ramkę, która sama ściąga zdjęcia z naszych telefonów. Wycierałam kurze, gdy przewinęło się zdjęcie z telefonu męża: on i obca kobieta na molo w Sopocie. Powiedział, że w tamtą środę był na pogrzebie kolegi
12:05 18.06
Przez ostatnie lata opiekowałam się mamą sama; brat dzwonił raz na święta. Po pogrzebie notariusz odczytał testament: dom zapisała bratu, a mnie, "z wyrazami wdzięczności", serwis do kawy po babci
10:39 18.06
Wzięłam jego marynarkę do pralni i opróżniłam kieszenie. Był paragon sprzed dwóch dni: kolacja na dwie osoby, dwie kawy, jeden deser. Tego wieczoru miał być na nocnej zmianie
09:48 18.06
Mąż umarł w maju. Ubezpieczyciel wypłacił z jego polisy - ale nie mnie, tylko osobie wskazanej jako uposażona. Dowiedziałam się, gdy zadzwoniłam zapytać, czemu nic nie przyszło. Nazwiska przez telefon nie podali
21:08 17.06
Wzięłam telefon męża, żeby sprawdzić godzinę autobusu do Kielc, bo mój się rozładował. Była otwarta rozmowa - zapomniał się wylogować. Ostatnia wiadomość sprzed dwóch godzin: "I co, powiedziałeś jej już?"
18:10 17.06
Po rozwodzie powtarzał znajomym, że beze mnie sobie nie poradzę. Przez osiem lat odkładałam z szycia. Wczoraj odebrałam klucze do kawalerki, którą kupiłam sama
12:35 17.06
Pokaż więcej