Planeta
Polska
Strona główna
system
Rozrywka
Przepisy
Psychologia
Ogród
Kulinaria
Horoskopy
Świat
Top
Kuchnia
Polska
Gwiazdy
New
Zdrowie
Uncategorized
Rozrywka
Córka namówiła mnie, żebym sprzedała działkę po rodzicach, bo "leży i tylko niszczeje", a pieniądze dołoży do wkładu na mieszkanie. W maju zobaczyłam na jej Instagramie zdjęcia z Dominikany. Podpis: "w końcu nam się należało"
20:24 14.06
Prałam marynarkę męża i w kieszeni został paragon z kwiaciarni w Tarnowie - bukiet za 180 złotych, wczorajsza data. Wczoraj mówił, że cały dzień był na działce. Nie dostałam żadnych kwiatów
18:12 14.06
Przez trzydzieści lat mąż powtarzał, że beze mnie sobie nie poradzę. Kiedy odszedł do młodszej, została mi pusta lodówka i pies. Powoli stanęłam na nogi - najpierw dorywcze sprzątanie, potem własne klientki
13:51 14.06
Mąż umarł w październiku. W styczniu przyszło pismo z banku o niespłaconej pożyczce na 28 tysięcy, wziętej w czerwcu 2022. Na umowie był sam. Nigdy nie wspomniał ani słowem
11:54 14.06
Mąż zmarł w październiku. Tydzień później kurier przywiózł paczkę zaadresowaną na jego nazwisko - w środku sweter w jego rozmiarze i bilecik: "Żebyś nie marzł na działce. Twoja Krysia". Nie mamy żadnej działki
10:08 14.06
U notariusza przy sprawie spadkowej okazało się, że dom rodziców nie wchodzi do spadku. Tata przepisał go na brata aktem darowizny w 2023 roku. Brat woził go wtedy co tydzień na ryby i prosił, żebym "nie męczyła taty wizytami"
20:52 13.06
Córka co miesiąc brała ode mnie 350 złotych na korepetycje wnuczki z matematyki. W piątek odbierałam małą ze szkoły i zapytałam, jak jej idzie z panią od korepetycji. Wnuczka zapytała: "Babciu, jaka pani?"
14:03 13.06
Mąż umarł w kwietniu. W lipcu z banku przyszło przypomnienie o racie kredytu - 1340 złotych, umowa z 2016 roku. Poszłam do oddziału z aktem zgonu. Kredyt był na lokal użytkowy w Skierniewicach, w papierach figurował "salon fryzjerski M."
12:08 13.06
Kiedy mąż odchodził w 2019, zabrał samochód i powiedział, że "na rower mnie stać". Sześć lat jeździłam autobusem na nocki do szpitala. W piątek odebrałam z salonu swoją pierwszą nową skodę
09:57 13.06
Mama przed śmiercią rozdała pamiątki: siostrze obrazy, bratu zegarki taty. Mnie przypadł stary kredens, z którego wszyscy się śmiali. Przy przeprowadzce stolarz rozkręcił tylną ściankę i wypadła koperta
21:08 12.06
Po śmierci mamy siostra wzięła "na przechowanie" jej obrączkę i pierścionek zaręczynowy. Na weselu córki siostry panna młoda miała na palcu pierścionek babci. Siostra powiedziała tylko, że mama "na pewno by tak chciała"
18:34 12.06
Sprzątając po pogrzebie męża, wkładałam jego marynarki do worków dla Caritasu. W wewnętrznej kieszeni jednej z nich znalazłam zdjęcie z chrztu - niemowlę, obcy ksiądz, a mąż trzyma świecę jak ojciec chrzestny
15:06 12.06
Mąż zmarł w sierpniu. W październiku przyszło pismo, że jego polisa na życie wygasła. Zadzwoniłam wyjaśnić i usłyszałam, że świadczenie już dawno wypłacono. Komu - powiedzieć nie mogli
12:15 12.06
Rok po śmierci męża sprzedawałam jego samochód. Kupujący sprawdzał koło zapasowe i wyjął spod podłogi bagażnika reklamówkę - telefon, ładowarka i paragony z hotelu w Mrągowie
09:01 12.06
Po śmierci taty byliśmy z bratem u notariusza. Zapytałam, kiedy dzielimy działkę w Kazimierzu. Notariusz spojrzał w papiery: "W spadku nie ma żadnej działki"
21:06 11.06
Mąż zmienił hasło do telefonu po dwudziestu latach bez hasła. Powiedział, że nowe przepisy w firmie, muszą zabezpieczać dane. Zadzwoniłam do jego kolegi z działu - śmiał się i powiedział, że żadnych nowych przepisów nie było
18:52 11.06
Syn pożyczył ode mnie w październiku 12 tysięcy na zaległy ZUS, bo "firma ledwo dyszy". W styczniu, przy niedzielnym obiedzie, wnuczka pochwaliła się, że w ferie lecą na Teneryfę
16:36 11.06
Mąż od 5 lat jeździ w delegacje do Wrocławia co drugi tydzień. W piątek zapomniał się wylogować z Allegro na naszym tablecie. Historia zamówień: zabawki, sukienki dziecięce, adres dostawy - ulica Grabiszyńska
13:51 11.06
Co miesiąc na wyciągu z konta pojawiał się przelew na 800 złotych - na konto, którego nie znałam. Mąż tłumaczył, że to składka na ubezpieczenie dodatkowe
10:43 11.06
Kiedy po sześćdziesiątce kupiłam używany rower, córka pukała się w czoło. W sobotę przejechałam czterdzieści kilometrów nad jezioro z grupą takich "starych wariatek" jak ja. Wczoraj córka zadzwoniła - zapytać, czy w niedzielę może jechać z nami
08:49 11.06
Pokaż więcej