Planeta
Polska
Strona główna
system
Rozrywka
Przepisy
Psychologia
Ogród
Kulinaria
Horoskopy
Świat
Top
Kuchnia
Polska
Gwiazdy
New
Zdrowie
Uncategorized
Rozrywka
Dałam ogłoszenie: pianino za darmo, bo po mnie nie ma komu grać. Zabrała je rodzina spod Siedlec, córka ośmiolatka. W grudniu przyszło zaproszenie na jej pierwszy popis, podpisane: "Hania od pani pianina"
22:28 31.07
Fiat 126p po mężu stał w garażu, dzieci powtarzały: "sprzedaj na części". Wnuk uparł się, że go naprawimy - rok sobót przy silniku. W maju na zlocie ktoś zapytał, czyj to maluch. Wnuk odpowiedział: "nasz z babcią"
14:15 31.07
Po włamaniu do mieszkania piętro niżej syn zabrał moje obligacje na przechowanie - u nich w domu jest sejf. W maju poprosiłam o zwrot, chciałam dołożyć wnuczce na studia. Syn zapytał, jakie obligacje
13:01 31.07
Sąsiad z parteru, wdowiec, w maju zaprosił mnie na kawę do Sopotu. Córka powiedziała, że wygłupiam się na starość i że ludzie będą gadać. W sobotę jedziemy piąty raz. Ludzie gadają
11:50 31.07
Fotograf z rynku obdzwaniał klientów, bo zamyka zakład - mąż nie odebrał zamówienia z zimy. Poszłam ja. W kopercie był ślubny portret po renowacji, powiększony, gotowy do ramki
21:18 30.07
Brat powiedział, żeby nie przyjeżdżać - mama już nikogo nie poznaje. W niedzielę przyjechałam bez zapowiedzi. Mama obierała jabłka na szarlotkę
20:23 30.07
Zanosiłam kurtki do pralni. Z kieszeni męża wypadła karta stałego klienta kawiarni "U Zosi" w Nałęczowie - dziewięć pieczątek, dziesiąta kawa gratis. Mąż nie pija kawy. W Nałęczowie byliśmy raz, trzydzieści lat temu
13:09 30.07
Auto jest zapisane na mnie, więc wezwanie z fotoradaru przyszło na moje nazwisko. Na zdjęciu nasza skoda pod Mławą, sto siedem na osiemdziesiątce, mąż za kierownicą. W ten czwartek był przecież na działce
11:53 30.07
Na siedemdziesiąte urodziny córka z zięciem wysłali mnie na wycieczkę do Rzymu. Od tamtej pory przy każdym świątecznym stole córka opowiada, jak mamę "wysłało się do papieża". Wycieczka trwała pięć dni
10:56 30.07
Brat gospodarzy na ojcowiźnie, ja jestem "miastową". W czerwcu pojechałam do naszego lasku za wsią na pierwsze kurki. Lasku nie ma - pieńki i tablica firmy skupującej drewno
22:07 29.07
Kiedy leżałam w szpitalu z biodrem, synowa zrobiła u mnie "porządek": półki opróżnione, książki - jak powiedziała - "poszły do ludzi, przecież nikt już nie czyta". W czwartek sąsiadka przyniosła mi jedną, kupioną na pchlim targu za dwa złote
20:39 29.07
Rok temu na prośbę syna zamieniliśmy się mieszkaniami - im ciasno z dwójką dzieci, mnie "i tak za duże". Wczoraj szukałam na OLX używanej maszyny do szycia. W "podobnych ogłoszeniach" portal pokazał moje dawne mieszkanie: sprzedaż
14:45 29.07
Mąż poszedł zapłacić za paliwo, telefon zostawił na ładowarce. Na zablokowanym ekranie wyskoczyła wiadomość z numeru, którego nie ma w kontaktach: "Widziałam was dziś w Lidlu. Ładna ta twoja żona"
12:41 29.07
Na zjeździe klasy wychowawczyni - ma dziewięćdziesiąt jeden lat - przyniosła pudło listów, które pisaliśmy do siebie samych w ósmej klasie, w siedemdziesiątym czwartym. Mój zaczynał się: "Mam nadzieję, że nie wyszłaś za Zbyszka"
10:51 29.07
Synowa lubi przy dzieciach powtarzać, że babcia "swoje już przeżyła". W styczniu wnuk zaprosił mnie do szkoły na akademię z okazji Dnia Babci i przeczytał wypracowanie o osobie, którą podziwia najbardziej
22:53 28.07
Szukałam w portfelu męża recepty, którą prosił zanieść do apteki. Za dowodem znalazłam bilety do kina na wtorkowy seans o czternastej. We wtorki mąż jeździ na rehabilitację kręgosłupa. Bilety były dwa
21:24 28.07
Mąż napisał po południu: "Będę koło szóstej, weź coś słodkiego do kawy". Minutę później przyszedł drugi esemes: "Przepraszam, nie do ciebie". Przy kolacji powiedział, że pisał do kolegi z pracy
12:14 28.07
Wnuk pożyczył ode mnie w marcu sześć tysięcy - "na chwilę, babciu, oddam z premii". W sierpniu na imieninach jego dziewczyna uściskała mnie i podziękowała za piękny wkład na wesele
12:04 28.07
W latach dziewięćdziesiątych dokarmiałam obiadem Darka z klatki obok - u nich w domu była bieda, o której się nie mówiło. W czwartek w przychodni kardiolog przeczytał moje nazwisko, spojrzał znad okularów i wstał zza biurka. "Pani od schabowych"
10:28 28.07
W lipcu jak co roku wzięłam wnuki na trzy tygodnie na wieś. Przy niedzielnym rosole wnuczka zapytała, czy to prawda, że babcia wychodzi taniej niż półkolonie. Tak powiedziała mama, kiedy się pakowali
22:15 27.07
‹
1
2
...
7
8
9
10
11
12
13
...
392
393
›